Jak zachować balans pomiędzy rolą mamy a byciem sobą?

   Na to pytanie próbowały odpowiedzieć uczestniczki warsztatu, który odbył się podczas zimowej edycji Targów Mamaville w Warszawie, ale jest duże prawdopodobieństwo, że tę zagadkę próbuje rozwiązać większość z mam.

Macierzyństwo prowadzi do szeregu zmian.

Na samym początku należy porzucić nadzieję, że powrócę kiedyś do wcześniejszej wersji siebie. Codzienne funkcjonowanie jest całkowicie podporządkowane dziecku. Relacje z partnerem, najbliższą rodziną i przyjaciółmi nabierają nowego kształtu.

Wiele kobiet przejście w nową rolę przeżywa jako utratę siebie. Cały trik polega na

tym, że wraz z narodzinami zmienia się tożsamość kobiety, która stała się mamą. Oznacza to, że zaczyna doświadczać uczuć, myśli i pragnień, z którymi być może nie miałaby okazji się spotkać, gdyby nie została matką. Priorytety leżą gdzie indziej. Postrzeganie spraw takich jak spędzanie czasu wolnego, plany i pomysły zawodowe mogą ulec przewartościowaniu. Pojawiają się nowe pomysły na siebie, a nawet chęć zmiany dotychczasowej pracy. Żeby przyjąć tę transformację z dobrymi, ale i trudnymi stronami pomocne jest poddanie się temu procesowi z otwartością i odrobiną zaufania.

Zmiana postrzegana jest jako zagrożenie dla naszych poglądów, dotyczących tego, jak jest, jak wygląda świat i inni ludzie, jaka jest nasza relacja z partnerem i jacy my jesteśmy.

Rewolucja, jaką jest sprowadzenie na świat nowego istnienia, powoduje poczucie straty, ale jednocześnie otwiera nowe możliwości i niesie za sobą korzyści. Żeby je zobaczyć i zrozumieć, potrzebny jest czas na przeżycie straty po starym życiu, żeby móc zaakceptować nowe. Tak samo, jak poznajemy nowego członka rodziny, tak kobieta poznaje siebie w nowej roli.

Nie ma innej możliwości na poradzenie sobie z tym kołowrotkiem, jak dopuścić do siebie emocje.

Niektóre z nich wcale nam nie pochlebiają. Bywamy niestabilne i nieprzewidywalne jak nasze dzieci. Doświadczamy granic rozpaczy i wściekłości, ekstazy i zachwytu. Co oznacza, że pełniej doświadczamy emocji związanych z naszym istnieniem. Macierzyństwo jak lustro pokazuje nam kim jesteśmy i do jakich uczuć jesteśmy zdolne. To wszystko może stanowić zagrożenie nie tylko dla naszego samopoczucia, ale i dla naszego związku. Zmiana sama w sobie nie szkodzi relacjom. Kluczowe jest to, jak my ją postrzegamy i przeżywamy.

Zobacz:  Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować?" autor: Marcin Korczyk, Pan Tabletka

Macierzyństwo staje się jednym z tematów, w którym produkujemy najwięcej oczekiwań.

Szczególnie w sferze miłości do dziecka i do partnera. Trudność z nimi polega na tym, że są to oczekiwania dogłębne, uporczywe, często podświadome i co najważniejsze, rzucają cień oceny na bieżący stan rzeczy – zniekształcają nasz obraz rzeczywistości (czy to, że nasz partner nie umie zapiąć bodziaka albo nie reaguje z prędkością światła na potrzeby dziecka jak my to robimy, czy na pewno oznacza że jest złym partnerem?).Często dotyczą szczęścia, jakie mają przynieść nam dzieci, zakresu, w jakim nasi partnerzy będą z nami dzielić ciężar i okazywać wsparcie, albo że pojawienie się dzieci magicznie naprawi nasz związek. Pożegnanie się z tym, co było, przeżycie, opłakanie poprzedniego stylu życia, pozwoli odnaleźć spokój i nadzieję w akceptacji tego, jak faktycznie wszystko wygląda, a także jakie naprawdę jesteśmy. Wtedy łatwiej nam będzie rozwiązywać bieżące problemy i reagować na to, co się dzieje w naszym życiu.

Szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko.

Myślenie o sobie w pierwszej kolejności nie musi oznaczać zaniedbywania dziecka i obowiązków, a może być źródłem energii dla mamy oraz znaczącym czynnikiem wspierającym jej zdrowie psychiczne. Mówiąc inaczej: mama, która rozpoznaje co się z nią dzieje, a co za tym idzie podejmuje kroki, żeby radzić sobie z trudnościami w korzystny dla siebie sposób, ma większą swobodę w budowaniu relacji z dzieckiem. Jednym z najpoważniejszych czynników, które wpływają na ewentualne zakłócenia w tym obszarze jest permanentny stres mamy. Z drugiej strony, ciąża oraz narodziny mogą być czasem twórczego rozwoju. Kobieta może doświadczyć swojej sprawczości i siły w czasie porodu.

Poza tym, nowe postrzeganie czasu uczy podejmowaniacelowych wyborów i jasnego określania swoich potrzeb. Stajemy się mistrzyniami organizacji i logistyki w załatwianiu codziennych spraw. Odkrywamy zakamarki swojej osobowości, o których istnieniu nie miałyśmy pojęcia, gdybyśmy nie musiały się zmierzać z tym ekstremalnym wyzwaniem, jakim jest macierzyństwo. Każda sytuacja ma dwie strony, a odważne i szczere spojrzenie na emocjonalny chaos macierzyństwa pomoże go oswoić i znosić odrobinę lżej.

Kilka wskazówek, które pomogą oswoić bycie mamą i wspierać siebie w codziennych wyzwaniach.

-Zastanów się – co właściwie dla mnie znaczy “zadbanie o siebie”. Czy to, jak spędzam czas ze sobą,podnosi moje samopoczucie, daje mi ulgę i wrażenie, że jest mi lepiej i jestem w stanie przetrwać kolejny dzień z większym luzem?

Zobacz:  Poród z gwizdkiem.

-Otwórz się na innych, szczególnie na inne matki, bo wszystkie jedziemy na tym samym wózku.

-Ucz się swojego dziecka, patrz na nie z ciekawością, poznawaj je i nie oczekuj, że masz wiedzieć wszystko z wyprzedzeniem.

-Przyjmij zmianę. Jest inaczej ale to nie znaczy, że musi być gorzej. Jednak to ostatecznie dzięki stracie otrzymujemy szansę, by coś zyskać.

-Inwestowanie czasu i energii w siebie, zadbanie o swój dobrostan i zdrowie psychiczne traktuj jak pracę, która zaowocuje w relacjach z twoim dzieckiem, partnerem i sobą samą, szczególnie w przyszłości, kiedy dziecko zacznie się skupiać na swoich sprawach i będzie mniej potrzebowało uwagi mamy.

W skomplikowanym świecie macierzyństwa nie sposób uniknąć zaprzeczania, udawania, stawiania oporu, oceniania – jeśli jednak małymi kroczkami uda nam się zastąpić je akceptacją, istnieje duża szansa, że będzie nam łatwiej sobie radzić z trudnościami i pojawi się zadowolenie.

Inwestowanie czasu i energii w siebie, zadbanie o swój dobrostan i zdrowie psychiczne traktuj jak pracę, która zaowocuje w relacjach z twoim dzieckiem, partnerem i sobą samą, szczególnie w przyszłości, kiedy dziecko zacznie się skupiać na swoich sprawach i będzie mniej potrzebowało uwagi mamy.

Autor : Marlena Podbielkowska

Jest psycholożką, psychoterapeutką psychodynamiczną, a od niedawna szczęśliwą mamą. Na co dzień, od 5 lat prowadzi prywatny gabinet, gdzie pracuje indywidualnie z dorosłymi. Posiada wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu warsztatów psychologicznych z dziećmi w wieku od podstawówki do liceum, z rodzicami, oraz nauczycielami.

Wymienione wyżej zajęcia doprowadziły ją do refleksji nad ciążą, macierzyństwem i nad odnalezieniem się w nowej roli jako kobieta, która staje się mamą, ale przede wszystkim potrzebuje pozostać sobą. W związku z tym stworzyła projekt „Więcej niż mama” , który ma na celu, wspieranie głównie kobiet w ciąży oraz po porodzie, szerzenie wiedzy psychologicznej związanej z ogromną ilością tematów które otwierają się w tym czasie. Na podstawie najnowszej wiedzy psychologicznej, opracowała program warsztatów dla rodziców mających na celu umocnić ich w nowych rolach, oraz z większym zrozumieniem przejść przez radykalną zmianę którą, przynosi rodzicielstwo, w wielu wymiarach życia.

https://podbielkowska.pl/

Instagram :@wiecej.niz.mama

FB:@WięcejniżMama

mamaville

gonia@mamaville.pl